wrz 06 2006

tylko wyjaśnić chcę.


Komentarze: 1

Widzę że traktuję to co na około jako coś co mnie nie interesuje, jak coś co nie nalezy już dłużej do mnie. Nie wiedziałam jak bardzo można się przywiązać do jakiegoś miejsca. Może dlatego, ze nigdy nie było tak dobrze, przez tak długi okres czasu, tak bezstresowo, w poczuciu absolutnej wolności, bez planów, bez wyrzeczeń, z głową pełną pomysłów na to, co można, z kieszenia pełną środków na realizację marzeń, z fantastycznym chłopakiem u boku i z możliwościami. Z kimś i gdzieś, gdzie można było zapomnieć o wszystkim. Będąc odrobinę bardziej odpowiedzialnym, trochę bardziej dorosłym, dużo bardziej szanowanym.

Przed wyjazdem 2 miesiące mnie przerażały. Teraz przeraża mnie kolejnych 10, ale tutaj. Jak narazie trudno jest myślec pozytywnie w miejscu gdzie wszystko począwszy od przedmiotów aż po ludzi jest szare, smutne i nie takie jakie być powinno.

Myslałam że odpuszczę sobie pewnie po paru dniach. Ale tu juz ponad tydzień, a ja jestem w tym samym miejscu. Nie chcę przesiąknąć tym, co tutaj. I naprawdę chciałabym nie czuć takiej niechęci. I nie chcę niczego zmieniać. Odliczam tylko dni do lutego, w nadziei że coś jeszcze zostanie z tych dwóch miesięcy.

 

jeszcze nigdy dni się tak nie ciągnęły.

azbest : :
07 września 2006, 16:45
ojj.. u nas w nowej szkole, az tak zle nie jest.. ale chyba sie bedzie trza uczyć :(

No nic..a Ty nigdy nie będziesz taka jak inni, którzy sa szarzy:)

3maj sie:*

Dodaj komentarz